Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 sierpnia 2016

Rosyjskie ogórki małosolne


Ależ mnie tu dawno nie było! Zakręty życiowe, zlecenia, ale też uroki życia pochłonęły mnie bardzo.
Dziś wpadam tu tylko na krótko, ale za to ze świetnymi ogóreczkami.
Przepis przypadnie do gustu najbardziej tym, którzy lubią ogóreczki takie tylko lekko "szturchnięte".
Na 1 kg ogórków gruntowych potrzeba kilka baldaszków kopru, 3 - 4 duże ząbki czosnku, kawałek korzenia chrzanu, kilkanaście ziarenek gorczycy, 1 łyżka soli i ... worek strunowy.
Do tegoż worka, na dno wkładamy część kopru. Na nim układamy umyte i osuszone (to ważne!) ogórki, z poobcinanymi końcówkami. Dorzucamy czosnek podzielony na mniejsze części, gorczycę, wiórki chrzanu i resztę kopru. Dosypujemy łyżkę soli i ... już. Zamykamy szczelnie worek i wielokrotnie nim obracając, mieszamy zawartość. Worek wkładamy do lodówki. Przy każdej nadarzającej się okazji obracamy workiem. Po 2 dobach można cieszyć się ogórkami małosolnymi. Zaletą tak zrobionych ogórków jest to, że znacznie dłużej pozostają w pierwszej fazie kiszenia.
Smacznego bardzo.

niedziela, 27 grudnia 2015

Baleron domowy - wędlina

Baleron jak za Gierka. No wiem... tylko najstarsi wiedzą o czym mówię.
Bo za Gierka, Szanowne Koleżeństwo, wędliny kupowane w sklepie były przepyszne. Teraz trzeba je zrobić albo wydać na nie fortunę.
No to jako oszczędna Wielkopolanka zrobiłam. I warto było!
Potrzeba:
- 1 kg ładnej karkówki. Ładnej to znaczy chudej, zwartej, dość wysokiej
- 2 łyżeczki soli do peklowania (łatwo kupić w dziale przypraw)
- 1 łyżeczka zwykłej soli
- 1 łyżeczka cukru
- 1 płaska łyżeczka pieprzu czarnego, mielonego
- 1 łyżeczka kminku
- 1 łyżka majeranku
- 2 listki laurowe rozgniecione
- 2-3 ząbki czosnku.
Rozgniecionym czosnkiem natrzeć mięso, a następnie wymieszać wszystkie przyprawy i nimi także natrzeć mięso. Przyprawioną karkówkę włożyć do woreczka foliowego i zostawić tak w temperaturze pokojwej na ok. 2 godziny, po czym włożyć do lodówki na całą noc.
Następnego dnia wyjąc z worka i owinąć mięso ciasno folia aluminiową. I do tego trzema warstwami. Dokładnie i szczelnie. Następnie ponakładać gumki recepturki (jak na zdjęciu albo i więcej tych gumek)


. Teraz jest najtrudniejsze! Znaleźć taki garnek, do którego wejdzie mięso i da się zalać całkowicie wodą. Po wywaleniu wszystkiego z szafki z garami i wielokrotnym przymierzaniu (bez powodzenia) mięsa, wzięłam brytfannę. Tu się karkóweczka zmieściła.
Zapakowane mięso, jak już mówiła, zalać zimną wodą. Naczynie przykryć i postawić na gaz. Pilnować momentu, gdy się zagotuje. Wówczas zmniejszyć grzanie tak, by woda tylko "mrugała" i gotować dokładnie 1 godz. i 20 minut. Po tym czasie wyjąć, ostudzić. Po ostudzeniu, z opakowaniem, włożyć do lodówki na kilka godzin i dopiero wówczas odpakować z folii.
Pycha! Smacznego bardzo!

Schab faszerowany - wędlina


Nic nie będę mówić o smaku gotowych wędlin. Nic a nic nie powiem. Po prostu proponuję, na co dzień lub od święta zrobić schab faszerowany białą kiełbasą.
Jak zwykle mięsa w dużych kawałkach przygotowuję i przyprawiam w przeddzień.
Potrzeba:
- na 1 kg schabu ok. 300 gram białej, surowej kiełbasy
- kilka ząbków czosnku
- sól, pieprz czarny mielony, majeranek, rozmaryn czy tymianek.
Schab umyty, osuszony, okrojony zgrabnie z pokrywających go włókien trzeba rozkroić na płat.
Białą kiełbasę obrać z osłonek, mięso wrzucić do miski, rozdusić widelcem, dodać przyprawy do smaku i odrobinę oliwy z oliwek, by przyprawy połączyły się z mięsem kiełbasy. Kiełbasę rozsmarować na schabie (od strony czosnku). Mięso ciasno obwiązać sznurkiem do pieczenia lub grubą nicią. W takiej postaci, zawinięte w folię spożywczą odkładam mięso na noc do lodówki.
Trochę trudno opisać jak to zrobić, choć czynność wcale nie jest trudna. Należy schab naciąć przy brzegu (wzdłuż), następnie nacinać dalej tak jakby się rozwijało rulon papieru. Powstały płat mięsa posolić i posypać pieprzem z obu stron. Czosnek przecisnąć przez praskę i dobrze natrzeć wewnętrzną stronę schabu.
Następnego dnia naczynie nadające się do pieczenia trzeba wysmarować olejem, wyłożyć mięso (bez folii), z wierzchu posmarować olejem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st. C i piec przez ok. 1,5 godziny. Pod koniec włączyć funkcję grill, by mięso zrumienić. Po wyjęciu z pieca, gorącą roladę
owinąć ciasno folią aluminiową i zostawić do całkowitego wystygnięcia, a następnie na kilka godzin w takim opakowaniu włożyć do lodówki. Po
tym czasie można rozwinąć, zdjąć sznurki i cieszyć się pyszną wędliną. Smacznego bardzo!

(to po prawej, to piekący się równocześnie boczek w papryce. Ale to prościzna, więc przepisu nie podaję ;-))



Paszteciki babci Ireny

Choć po Świętach to takie paszteciki, w zależności od farszu, mogą okazać się przez cały rok fantastycznym dodatkiem do czystych zup.
Poza tym, co wbrew pozorom ważniejsze, muszę koniecznie w sieci zapisać, by przepis znów mi się nie zagubił na parę lat. Co roku paszteciki robię, ale za każdym razem korzystając z przepisów przypadkowo znalezionych w sieci i na czuja.
Tym razem, podczas przedświątecznych porządków, znalazłam małe pudełeczko ze starymi przepisami i ... Eureka! Jest oryginalny przepis mojej mamy czyli babci Ireny. I rzeczywiście paszteciki wyszły wyśmienite. Choć niby składniki takie same, jak w wielu przepisach, to w tym wszystkim najważniejsze ich proporcje.
Ciasto krucho - drożdżowe na, mniej więcej dwie blachy pasztecików:


0,75 kg mąki (około)
1 kostka masła – 200 gr
1p. drożdży instant (7 gr)
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
3 żółtka
1 śmietana kwaśna – 200 gr + 1 łyżka śmietany
Mąkę przesiać i część z niej wsypać do miski. Część, by najpierw zrobić luźne ciasto, a dopiero w miarę wyrabiani dodawać mąkę "ile przyjmie". Wsypać łyżeczkę cukru, łyżeczkę soli, drożdże instant i wymieszać. Dodać masło i wygnieść z mąką tak, jak robi się kruszonkę. Następnie dodać śmietanę i żółtka. Wyrabiać ciasto dodając mąkę aż będzie się mniej lepiło i da się wyłożyć na stolnicę. Wyrabiać gładkie ciasto. Odstawić na 15 minut by odpoczęło.
Po tym czasie (zauważcie, że nie ma żadnego wyrastania ciasta i czekania nie wiadomo ile czasu w kuchni pełnej mąki;-))) odcinać po kawałku ciasto i wałkować paski. Jasne, że można rozwałkować od razu całość albo dzieląc na pół, a następnie z powstałych blatów wycinać szerokie paski (ok. 8 - 10 cm szerokości). Na każdy pasek ciasta rozkładać gruby wałek farszu, zawijać cały rulon i pozostawiając złączeniem od strony stolnicy, lekko spłaszczyć płasko ułożonym nożem nadziany rulonik. Kroić ostrym nożem, po skosie, zgrabne paszteciki. Gotowe układać na blasze posmarowanej lekko tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia. Każdy pasztecik posmarować dokładnie rozkłóconym jajkiem i posypać kminkiem, grubą solą, tymiankiem albo czym tam lubicie. Syn twierdzi, że najlepsze zestawienie to gruba sól i kminek wymieszane, na każdym paszteciku. 
Tę czynność można sobie ułatwić: zamiast każdy pasztecik z osobna pacać jajkiem można cały rulon, przed pokrojeniem, posmarować jajkiem i pospać. Ta metoda ma ten feler, że takie już pomazane jajkiem paszteciki trudniej się na blachę przekłada. Ale jest szybciej.
Rozgrzać piec (góra-dół) do temperatury 180 st. C. Wstawić blachę na 20 minut, po czym, nie otwierając piekarnika nastawić funkcję grill z termoobiegiem (także 180 st.C) na 5 minut. Szybko się zrumienią. Gdy Wasz piekarnik takiej funkcji nie ma to można na te ostatnie 5 minut podkręcić temperaturę do 230-250 st. C i pilnować, by się nie spaliły.
Smacznego tak bardzo, że .... o matko!!

piątek, 28 sierpnia 2015

Kotleciki z polędwicy wieprzowej i glazurowane buraczki




Delikatne mięso polędwiczek wieprzowych jest stosunkowo mdłe. Stąd idealnie smakują, gdy się je przed przyrządzeniem zamarynuje. Przejdą aromatem przypraw i będą przepyszne.
Polędwiczkę wieprzową po umyciu i dokładnym osuszenie ręcznikiem papierowym trzeba oczyścić z błon. Następnie należy ją przeciąć na pół, w poprzek, a następnie każdy kawałek pokroić w plasterki wzdłuż (1-1,5 cm grubości). Każdy plasterek lekko obić tłuczkiem, ale trzeba uważać, by mięsa zbyt mocno nie zmaltretować. Przygotować marynatę z:
- 1 łyżki miodu
- 2 łyżek octu balsamicznego
- 1 zmiażdżonego ząbka czosnku (lub pół łyżeczki suszonego)
- 2-3 łyżek oleju rzepakowego
- odrobiny chilli sproszkowanego
- soli
- zmiażdżonych kilku ziarenek kolendry
- i skórki otartej z połowy cytryny

Wszystko dokładnie wymieszać, a następnie każdy plasterek dokładnie otoczyć marynatą. Mięso wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut.
Po tym czasie rozgrzać niezbyt mocno patelnię grillową, z odrobina oleju (można na zwykłej patelni, też z niewielką ilością tłuszczu). Plasterki mięsa smażymy po 3 -4 minuty z każdej strony, odwracając najlepiej szczypcami, by mięsa nie dziurawić, a tym samym zachować wszystkie soki. Natychmiast podawać.
Najlepiej z glazurowanymi buraczkami.
Wyśmienite jako dodatek do mięsa, ale też jako samodzielne danie jarskie. Prosto, szybko i naprawdę pysznie.
Buraczki gotujemy w łupinach. Gdy są prawie miękkie odlewamy wodę, w której się gotowały i zalewamy
zimną. Po kilku minutach, gdy lekko przestygną można bez problemu zdjąć skórkę. Kroimy buraczki w, niezbyt grube, półplasterki. Przekładamy na blaszkę bądź naczynia żaroodpornego. Przygotowujemy marynatę, łącząc w równych częściach miód, ocet balsamiczny i oliwę. U mnie, na 4 buraczki po dwie łyżki stołowe składników.
Dodajemy sól i pieprz do smaku oraz łyżeczkę ulubionych ziół: tymianku, oregano, bazylii czy lubczyku. Marynatę wylewamy na buraczki i dokładnie mieszamy (najlepiej po prostu ręką), by wszystkie kawałki zostały pokryte marynatą. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego na 180 st. C na 30 minut.
Smacznego bardzo.

piątek, 17 lipca 2015

Sałatka z selera naciowego



Bardzo zdrowa roślinka z tego selera. Ma dużo fosforu, wapnia i potasu, mnóstwo witaminy B i E, a jego eteryczne olejki koją system nerwowy. No i, co dla niektórych może być w selerze naciowym najcenniejsze, podnosi libido.
Sałatka z selera jest bardzo prosta i szybka w wykonaniu. I przepyszna!
Potrzeba, poza selerem, migdały, rodzynki, majonez, łyżeczkę musztardy, sól i pieprz czarny mielony.
Migdały zalewa się w miseczce wrzątkiem, a gdy woda ostygnie ich łuska sama schodzi. Dużym ostrym nożem trzeba migdały posiekać. Niezbyt drobno. Rodzynki zalać gorącą wodą i po ok. 10 minutach odcedzić na sicie. Łodygi selera, po odcięciu listków i dokładnym umyciu każdej gałązki (bo między nimi gromadzi się ziemia) obiera się z zewnętrznych włókien jak  poczciwy rabarbar. Następnie kroi w jak najcieńsze plasterki.  Nie podaję wagi poszczególnych produktów, bo zasada jest taka, że na dwie garści poszatkowanego selera dodaje się garść migdałów i garść rodzynek. Korzystając z tych proporcji można zrobić kolacyjkę dla dwóch osób albo pełną michę jako dodatek do dań z grilla dla wielu osób.
Po wymieszaniu w misce składników dodaje się 1-2 łyżki majonezu, trochę musztardy (niekoniecznie), sól i pieprz. Wymieszać i wstawić do lodówki. Po dwóch godzinach wymieszać i można podawać. Sałatka przed podaniem koniecznie musi postać ze dwie godziny, by rodzynki oddały sałatce swoją słodycz.
Smacznego bardzo!



sobota, 25 kwietnia 2015

Sałatka z marynowanej białej kapusty





Poszukiwanie smaku sałatki z białej kapusty, oszczędnej w składniki, a mimo to aromatycznej zaczęłam bardzo dawno temu. Jest w Poznaniu taka nieduża pizzeria, która jako czekadełko podaje wyjątkową w smaku sałatkę. Trafiłam w końcu na przepis. Sałatka nie wychodzi mi idealnie taka sama, ale biorę pod uwagę, że tamta, z pizzerii, jest nieco inna, bo jest robiona w dużej ilości i tak jak w wypadku kapusty kiszonej, objętość potrawy wpływa na specyficzny smak.

Niemniej bardzo serdecznie polecam. Sałatkę najlepiej zrobić poprzedniego dnia, by miała czas odstać swoje w lodówce i się dokładnie zmacerować. Można ją przechowywać nawet 5-7 dni i z każdym dniem będzie smaczniejsza. Pasuje do ryby, do dań mięsnych, a nade wszystko do potraw z grilla.

Przepis jest na ćwiartkę dużej białej kapusty. Ale bardzo łatwo zwiększyć proporcje i im więcej jej zrobimy tym będzie smaczniejsza. Pierwsze 12 godzin niech stoi w lodówce w dużej misce, a potem można poporcjować do słoików, by łatwiej ją przechowywać. I jeszcze jedna uwaga: objętość poszatkowanej dopiero co kapusty i objętość już gotowej, zmacerowanej ma się jak 2:1. Po prostu gotowego produktu będzie o połowę mniej.

Na ¼ główki białej kapusty:

½ łyżeczki kminku

1 łyżeczka suszonego oregano

1 łyżeczka soli

Marynata:

4 łyżki oleju

2 łyżki octu

2 łyżeczki cukru

Marynatę zagotować. Trzeba pilnować, bo przy tych proporcjach płynu będzie bardzo mało.
Kapustę poszatkować, wydusić z solą. Gdy zaczyna być wilgotna wrzucić oregano i kminek. Zalać gorącą marynatą. Gdy całość ostygnie wstawić do lodówki na 12 godzin.
Do poszatkowanej kapusty można zetrzeć marchewkę, a do marynaty dodać przeciśnięty ząbek czosnku. Zamiast marchwi można dodać pokrojoną w paseczki marynowaną paprykę albo suszoną chilli. Proponuję na pierwszy raz zrobić kapustę z przyprawami, a przy następnej … puścić wodze fantazji.
Smacznego bardzo.